Jak zacząć naukę gry na gitarze basowej?

W życiu (prawie) każdego człowieka nadchodzi ten czas, gdy potrzeba muzycznego spełnienia kieruje nas w stronę czterostrunowej kwintesencji istnienia, ucieleśnienia wszystkiego, co piękne, najczcigodniejszego z instrumentów – w stronę gitary basowej.

Oczywiście powyższy opis może być lekko subiektywny. Porusza on jednak sedno tematu, jaki podejmę w tym artykule, mianowicie: jak zacząć swoją przygodę z basówką. Niezależnie od tego, czy jesteś gitarzystą szukającym nowych wrażeń, czy nowicjuszem, poniżej znajdziesz odpowiedzi na podstawowe pytania i kwestie związane z początkami nauki gry na gitarze basowej, czyli jak się w ogóle za to zabrać, jak odnaleźć swój pierwszy bas i jak rozpocząć proces stawania się wirtuozem tego szlachetnego instrumentu.

4, 5, 6? Kto da więcej?

Jeszcze słowem wstępu: chcesz zostać basistą, prawda? Co będzie Ci zatem potrzebne? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi: gitara basowa, to bardzo dobrze. To znaczy, że zaczynasz rozumieć, o co chodzi. Tylko jaki ma być ten bas? Obecnie coraz większą popularność zdobywają pięcio-, a nawet sześciostrunowe gitary basowe. Dają one większe możliwości – każda struna to całkiem spora liczba progów i dźwięków, jakie możemy z niej wydobyć. Jednak najlepiej zacząć od klasycznej wersji basu, czyli czterech strun. To najprostsza „odmiana” tego typu gitary, w sam raz do nauki, ponadto całkiem możliwe, że nigdy nie poczujesz potrzeby sięgnięcia po większą liczbę strun. „Czwórki” sprawują się przecież świetnie od czasu ich powstania i to z nimi związani są najbardziej rozpoznawalni basiści, tacy jak Flea, Paul McCartney czy Cliff Burton.
Cztery struny są bowiem bardzo uniwersalne. Z powodzeniem nadają się do jazzu i bluesa, a jednocześnie wystarczą do grania rocka czy metalu. W trakcie nauki zaczniesz się orientować, co chcesz grać, i możesz dojść do wniosku, że potrzebujesz szerszej gamy dźwięków i więcej możliwości. Ale zanim tak się stanie, lepiej kupić czterostrunowy bas i na nim nauczyć się zarówno podstaw, jak i zaawansowanych rzeczy.

Przyjemność ma swoją cenę…

Skoro ustaliliśmy już typ basu, z jakim chcemy zacząć, czas zagłębić się w obszerny temat kupna pierwszego instrumentu. Tutaj warto wspomnieć, że poza samą basówką będzie Ci potrzebny wzmacniacz. Gitara basowa nie jest instrumentem akustycznym i bez tzw. pieca nie wydobędziesz z niej zbyt głośnych dźwięków. Zestaw na początek muzycznej przygody, czyli mały wzmacniacz basowy i bas, to koszt ok. 800 zł bądź większy. Co trzeba wiedzieć, by dokonać dobrego zakupu?

  1. Nie kupuj nic w ciemno. Gitara to zbyt indywidualna i kosztowna rzecz, by zakupić ją, nie mając nigdy w rękach. Przejrzyj Internet, który jest ogromnym źródłem wiedzy, dowiedz się czegoś o modelach, firmach czy specyfikacjach, jakie mogą Cię zainteresować. Ale zanim cokolwiek kupisz, przejdź się po sklepach muzycznych i sprawdź, czy nie ma tam basu, który sobie upatrzyłeś.
  2. Zobacz, jak „czujesz” bas w rękach. Ostatecznie, mimo wszelkich opinii i artykułów, najważniejszym czynnikiem w kwestii kupna danej basówki są Twoje odczucia. Instrument to rzecz bardzo osobista, każdy jest inny, ma swój układ rąk i palców. Dlatego np. gitara, która większości ludzi odpowiada, może nie być wygodna dla Ciebie. Dobierz ją tak, byś czuł komfort i przyjemność z gry.
  3. Poszukaj rady. Internet nie wystarczy, by właściwie ocenić, która oferta jest dobra, który instrument będzie dla Ciebie odpowiedni. Potrzebujesz rady kogoś, kto zna się na rzeczy. Może to być pracownik sklepu muzycznego, choć byłoby najlepiej, gdyby pomógł Ci inny basista, ktoś, kto na gitarze basowej zjadł zęby. Znajomy muzyk może udzielić Ci cennych rad, a także pozwolić na pierwszy kontakt z basówką.
  4. Szukaj okazji. Gdy będziesz już pewien, czego chcesz, rozglądaj się za wyprzedażami. Dotyczy to zwłaszcza sprzętu używanego. Używany często nie znaczy gorszy, dlatego sprzęt z drugiej ręki może być optymalny na start. Sklep muzyczny nie gwarantuje najniższych cen, choć z drugiej strony daje pewność. Warto uważać na nielicznych, ale istniejących internetowych oszustów. Jeśli w ogłoszeniu cena Twojej upragnionej basówki to 300 zł, a w sklepie ten sam instrument kosztuje 1000 zł, to przed zakupem lepiej się dobrze zastanów. Dobrym miejscem do szukania okazji są fora dyskusyjne (np. Basoofka.net) czy grupy na Facebooku (Basowe Graty itp.), na których można znaleźć wiele ofert, czasem w okazyjnych cenach. Zaletą takich miejsc jest też kontakt ze sprzedawcą, który może doradzić czy udostępnić swoją basówkę do „ogrania” przed zakupem.
  5. Nie oszczędzaj do bólu. Nie ma sensu kierować się zasadą, że pierwszy sprzęt musi być tani, jak tylko się da. Niska cena to niższa jakość i gorsze wykonanie, co w ekstremalnych przypadkach doprowadza do tego, że mimo kupienia taniego basu i tak trzeba dopłacić do niego prawie drugie tyle na naprawy. Czasem warto wydać 200 czy 300 zł więcej i uzyskać coś lepszego, jeśli spełnia nasze wymagania.

Oczywiście powyższe rady można zastosować zarówno do basówki, jak i wzmacniacza. Poza nimi będą Ci potrzebne inne akcesoria, już mniejsze i tańsze: pasek, kabel, stroik czy opcjonalna kostka/piórko.

Mam bas. Co teraz? Internet? Nauczyciel?

Gdy masz już gitarę basową, to najwyższy czas, by nauczyć się ją obsługiwać. Tutaj pojawia się pytanie, czy potrzebny jest nauczyciel – w końcu tyle słyszało się o gitarowych samoukach. Ilu by ich jednak nie było, nauczyciel na początek jest potrzebny. Technika prawej oraz lewej ręki to dwie najbardziej podstawowe, najważniejsze rzeczy. Lekcje online, jak dobre by nie były, nie nauczą Cię, jak ustawić ręce, ani nie poprawią, jeśli robisz to źle. Nieprawidłowa postawa nie tylko utrudni Ci grę oraz obniży jakość dźwięku, ale w ekstremalnych przypadkach może też prowadzić do urazów. Dlatego bardzo ważne jest, by znaleźć sobie kogoś do nauki, czy to indywidualnej, czy w domu kultury. Oczywiście Internet to niezastąpione źródło wiedzy i gdy już nauczysz się podstaw, możesz z powodzeniem korzystać z bogatej oferty lekcji, kursów i porad basowych, jakie znajdziesz w sieci. Dość powiedzieć, że istnieją setki, jeśli nie tysiące kanałów o tematyce basowej w serwisie YouTube czy akademii dla basistów online (tutaj warto wspomnieć o Scottbasslessons.com). Możesz tam znaleźć nowe porady i pomysły czy odkryć nowe techniki gry na basie.

Palce czy kostka?

To akapit skierowany szczególnie do gitarzystów przechodzących na bas, ale do innych początkujących również. Gra palcami i gra kostką różnią się od siebie. Dają inny dźwięk, a jedna z tych technik może być łatwiejsza – to kwestia indywidualna. Jednak najlepiej jest umieć posługiwać się obiema technikami. Zamknięcie się tylko na kostkę ogranicza basowy horyzont i vice versa. Gdy będziesz potrafił zagrać i w jeden, i w drugi sposób, będziesz mógł później wybierać wedle własnego gustu, której techniki użyć w danym utworze.

Jak właściwie ćwiczyć?

Jedno słowo: powoli. I jeszcze raz: powoli. Ćwiczyć powoli. Ja wiem, że każdy uwielbia przekraczać prędkość światła rękami, ale dopiero gdy będziesz w stanie zagrać coś powoli, będziesz zdolny zagrać to szybko i we właściwym tempie. Samych ćwiczeń będzie dużo. Tutaj uprzedzam. Z początku mogą wydawać się nudne, ale nie może Cię to zrażać. Żaden z basistów, których znasz i cenisz, nie wyszedł pewnego dnia na scenę, chwycił za bas i po prostu rzucił świat na kolana. Cliff Burton znany był z tego, że codziennie ćwiczył po sześć godzin, niezależnie od sytuacji czy miejsca, w jakim był. Oczywiście Burtonem jeszcze nie jesteś, ale im więcej ćwiczeń, tym efekt będzie lepszy. Bardzo jest też ważne, by trenować regularnie. Godzina dziennie przez pięć dni będzie o wiele cenniejsza dla Twoich rąk niż pięć godzin jednego dnia, a potem nic przez tydzień. Regularność zapewni Ci obycie z instrumentem i zręczność w palcach oraz przyzwyczai Cię do strun, które zwłaszcza z początku mogą wydawać się grube i twarde. I to ćwiczenia, nawet tych niemożebnie nudnych skali i bluesowych utworów, o których nigdy nie słyszałeś, zrobią z Ciebie prawdziwego basistę.

Miej uszy szeroko otwarte.

Oczywiście nie mówię, że nie masz ich otwartych. Postaraj się jednak otworzyć je tak szeroko, jak to możliwe. Szukaj inspiracji wśród innych basistów i innych stylów muzycznych. Zamknięcie się tylko na jeden kierunek, czy to punk, czy R&B, nie będzie optymalne, bo pewnego dnia możesz znaleźć się w sytuacji, w której np. będziesz musiał zagrać jazzowy klasyk na zastępstwie. A tu kicha, bo słuchasz tylko death metalu i o jazzie wiesz tyle, że powstał w Nowym Orleanie dawno temu. Wiele gatunków, wiele stylów gry da Ci płynność i pozwoli na bazie różnych technik zbudować własny styl, własne brzmienie, a tym samym rozpoznawalność.

Pędź dalej, młody basisto!

Tyle rad i wskazówek powinno Ci wystarczyć na start. Mam nadzieję, że rozbudziły one Twój głód wiedzy i Twoją chęć gry na gitarze basowej. Dzięki, jeśli dotarłeś aż tutaj. Życzę udanych początków i dużo przyjemności z grania. Powodzenia!

Szymon Oczkowski

Nauczyciel z portalu Gitarowelove.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *